
Strach wszystko zabija:
rozum, serce, a zwłaszcza fantazję.

Nie, nie twoja. To moja
historia. Ty tylko w niej występujesz.

Kiedy otwierasz książkę,
wkraczasz jakby do teatru:
najpierw jest kurtyna, odsuwasz
ją i przedstawienie się zaczyna.

Kiedy była smutna książki
podnosiły ją na duchu i rozpraszały nudę.

Przecież zawsze mi powtarzasz: książki muszą być ciężkie, bo jest w nich cały świat.

Strach wszystko zabija: rozum, serce, a zwłaszcza fantazję.

Żadna twarz nie napawa bardziej lękiem niż taka, która nie potrafi wyrazić współczucia.

Ty wiesz, jak skończy się twoja historia?

- Historie nigdy nie mają
końca, Meggie - powiedział kiedyś do niej. - Chociaż książki nam to sugerują. One nie kończą się na ostatniej stronie, ani nie zaczynają na pierwszej.

Dopóki ktoś nas kocha, nieważne,
kim jesteśmy i jak wyglądamy.

Kiedy była smutna książki podnosiły ją na duchu i rozpraszały nudę.

Często w swoim życiu był tylko widzem, a to, co się tutaj działo, nie było jego historią.