
Nadzieja jest jak słońce. Ośnieża nawet najmroźniejsze obszary naszej duszy. Wskazuje kierunek, kiedy jesteśmy zagubieni. I pozwala nam wierzyć, gdy zwątpiliśmy we własne siły.

Już tylko nieskończoność widzę z wszystkich okien.

Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął Mną, moim życiem, śmiercią, tą kartką.

A ja mam dłonie smutne jak opuszczone gniazda.

dla Ciebie piszę miłość
ja bez nazwiska
zwierzę bezsenne.

Nieśmiertelność jest sprawą głupią i smutną.

Wreszcie każde z nich będzie po sobie wspomnieniem.

Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął Mną, moim życiem, śmiercią, tą kartką.

Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął Mną, moim życiem, śmiercią, tą kartką.

Po cichutku ostrzy nóż na kamieniu serca.

Jeszcze w nią nie wszedł, już nie ma jak wrócić.

I życie, które spóźniło się na śmierć.