Umieranie nie boli, gorzej boli życie.
Umieranie nie boli, gorzej boli życie.
Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?
Najtrudniej jest być dobrym na bezludnej wyspie.
Niedowiarstwo przychodzi naturalnie, niewiarę trzeba w sobie wyrobić.
- Walcz - powiedział. - Jeśli walczysz, wygrywasz albo przegrywasz. Jeśli nie walczysz, przegrywasz.
Ich życie to po prostu jakiś błąd statystyczny, pomyłka mamusi.
Przyznajmy to sobie szczerze – każda z nas setki razy robiła dobrą minę do złej gry – żeby kogoś nie urazić, nie zniechęcić do siebie, nie przestraszyć. Nie obciążać swoimi problemami, nie zwracać na siebie uwagi. Ale pamiętaj – też masz prawo nie wyrabiać. Nie mieć siły. Mieć dość. Masz prawo do chwili słabości. Do tego, żeby Cię ktoś przytulił, zamiast ponownie strzelić Ci w twarz.
W zrujnowanych salach królestwa zmarłych panuje milczenie.
Czasem się nienawidzę. Ale niezbyt długo.
Jakie pytanie, taka odpowiedź.