Chodząc ulicami, płaczę do siebie. Nie za bardzo, więc nikt ...
Chodząc ulicami, płaczę do siebie. Nie za bardzo, więc nikt nie zauważa.
Bez przebaczenia trudno żyć. Bez przebaczenia trudno nawet umrzeć
Moja miłość do Lintona jest jak liście w lesie.
Wiem dobrze, że czas ją zmieni, tak jak zima zmienia wygląd lasu. Moja miłość do Heathcliffa jest jak wiecznotrwała ziemia pod stopami, nie przykuwa oka swoim pięknem, ale jest niezbędna do życia. Nelly, ja i Heathcliff to jedno.
Jest zawsze, zawsze obecny w moich myślach – nie jako radość, bo i ja nie zawsze jestem dla siebie radością, ale jako świadomość mojej własnej istoty.
Połowa zła na tym świecie wynika stąd, że ktoś chce się czuć ważnym.
Po latach walki dostrzegamy, że to nie my wybieramy się w podróż, to podróż zabiera nas.
Moje życie było piekłem na ziemi.
Zazdrość to podatek, jaki się płaci od sukcesu.
Kochamy się jak dwie żywe zapałki. Nie rozmawiamy ale rozpalamy się.
Płakać trzeba w spokoju. Tylko wtedy ma się z tego radość.
Nie należy próbować chwytać czegoś, co się upuści, zanim spadnie na ziemię.
Prawdziwa miłość pragnie dobra przedmiotu miłości.