A potem znów powiem Ci, że możesz mi ufać. I ...
A potem znów powiem Ci, że możesz mi ufać. I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać.
A w serce moje wstąpił wiatr i tam on zamieszkał, i szumi.
- Wydaje mi się, ciociu, że oni chcieliby widzieć ten szpital innym, niż naprawdę jest. Jakby człowiek przychodził do szpitala tylko po to, żeby wyzdrowieć. A przecież przychodzi się tutaj także po to, żeby umrzeć.
Skoro każde dziecko jest idealnym cudem, to życie w zasadzie jest procesem niszczenia.
Żyjmy tak, żeby po naszej śmierci nawet grabarz płakał.
Czasami, żeby zrobić pierwszy krok, potrzebna jest czyjaś pomoc.
Kiedy Cię widzę świat zatrzymuje się. Zatrzymuje się i wszystko co mi zostaje, to Ty i moje oczy, które Ciebie wypatrują.
Po tylu gorzkich dniach
dali ci nadzieją, marynarzu.
Czas więc, kapitanie, otrząsnąć się,
porzucić dom i wyruszyć znowu na morze.
Widzicie, wspomnienia wywołują ból. Najdotkliwszy zaś sprawiają najlepsze z nich.
Tak już jest z marzeniami, życie podcina im skrzydła.
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś?